|
Wszystko zaczęło się miesiąc temu na jednym z osiedli w Górowie Iławeckim. Podczas rutynowej kontroli w wodociągu odkryto zwięklszoną ilość bakterii. Spółka wodociągowa od razu przystąpiła do płukania sieci, bo to w takim przypadku to jedyne rozwiązanie. Ale wielokrotne płukanie sieci wodociągowej nie pomogło.
Sprawę od poczatku monitorowała powiatowa stacja sanepidu w Bartoszycach. Wodociagu nie zamknięto, bo akurat ten gatunek bakterii nie jest groźny dla ludzi. Szukanie źródła zanieczyszczenia się przedłużało i mieszkańcy zaczęli się niepokoić. Kilka dni temu zaczęły krążyć plotki, że w całym mieście woda jest skażona. Dopiero wówczas ze spółki i ratusza
wyszła informacja, co tak naprawdę się dzieje.
Spółka wodociągowa ma nadzieję, że źródło problemu uda się zlokalizować w ciągu tygodnia.
|