|
 |
 |
 |
© Jerzy Rafalski
(na podstawie programu Stellarium)
|
|
 |
|
W pobliżu Zenitu świeci Capella z konstelacji Woźnicy. Kierując się w prawo poniżej natrafiamy na Aldebarana w Byku. Jeszcze niżej odnajdujemy charakterystyczny kształt Oriona, którego najjaśniejszą gwiazdą jest Rigel. Z opowieści o Gwieździe Betlejemskiej wiemy już, że tą najjaśniejszą jest Syriusz z konstelacji Wielkiego Psa. Z kolei w Małym Psie znajdziemy Procjona.
Całą układankę wieńczy Pollux – nieco jaśniejszy z braci Bliźniąt. Jeżeli w wyobraźni poprowadzimy linię łączącą wymienione gwiazdy, otrzymamy tzw. Sześciokąt Zimowy. Z wcześniejszych spotkań pod nocnym niebem pamiętamy o Trójkącie Letnim, więc nietrudno policzyć, że styczniowy wieczór obfituje w znacznie większą liczbę jasnych gwiazd. A przecież są jeszcze: Betelgeza (Orion), Kastor (Bliźnięta), Mirfak (Perseusz)…
Piękne jest zimowe niebo w pogodny wieczór. Warto też rzucić okiem na mapkę z kształtami konstelacji, a następnie porównać ją z firmamentem.
|