|
Po zabiegu, np. usunięcia guza z piersi, pacjentka nie trafi na szpitalny oddział, a na salę operacyjną tzw. chirurgii jednego dnia - spędzi tam tylko kilka godzin. - Po wybudzeniu i krótkotrwałej obserwacji, pacjent może wrócić do domu. To korzyści psychiczne, ale i również mniejsze koszty - tłumaczy dr Jan Cisowski, kierownik przychodni.
Zmniejszyć się mają również rachunki za ogrzewanie i prąd, bo w przychodni wymieniono wszystkie instalacje - na nowsze. - Przychodnia została wybudowana na początku 1990 roku, czyli ma już 19 lat. Wtedy była przygotowana do przyjmowania pacjentów z województwa bydgoskiego - przypomina Zbigniew Pawłowicz, dyrektor CO.
Przygotowana była do przyjęcia około 100 pacjentów dziennie. Tymczasem korzysta z niej ponad 500 każdego dnia. Aby ułatwić im odnalezienie właściwego specjalisty, zamontowana została specjalna, elektroniczna tablica. Diametralnie zmienił się wystrój poczekalni.
Wykonany w cztery miesiące remont kosztował ponad 2,5 mln zł.
Magdalena Niewęgłowska
|