- Wyprowadziła kwotę ponad 50 tysięcy złotych z rachunków bankowych Urzędu Miejskiego w Kowalewie Pomorskim - zdradza Jarosław Kosiński z Prokuratury Rejonowej w Golubiu-Dobrzyniu.
Według śledczych, żeby zatrzeć ślady przestępczego procederu kobieta dwukrotnie podpaliła budynek urzędu, w którym pracowała. 7 czerwca ogień pojawił się w szafie z dokumentami, a dzień później spaliła się część budynku, gdzie mieści się urząd. W czasie śledztwa Danuta K. przyznała się do winy. Nieoficjalnie wiadomo, że powodem kradzieży miała być poważna choroba jej męża.
Dziś miał rozpocząć się proces w tej sprawie, jednak z uwagi na stan zdrowia kobiety rozprawę odroczono. Teraz biegli muszą ustalić, czy w chwili popełnienia przestępstwa Danuta K. była poczytalna i czy obecnie może zasiadać na ławie oskarżonych.
Mariusz Kluszczyński